Strach przed szczepieniem i powikłania poszczepienne

Kilka lat temu siedząc w poczekalni w przychodni czekając na szczepienie na swoją kolej a raczej na kolej syna usłyszałam rozmowę dwóch koleżanek. Jedna właśnie wyszła z bilansu a druga się pyta czy idzie na szczepienie. Ta pierwsza powiedziała że nie. Pomyślałam sobie co za głupia baba. Mówię do lekarki co one mają w głowie że nie szczepią swoich dzieci. Lekarka odpowiedziała że za dużo czytają internetu. Dziś chciałam Cię przeprosić mamo która wyszłaś i nie zaszczepiłaś swojego dziecka, bo Ty miałaś pewnie już wiedzę której ja wtedy nie miałam. Przepraszam że tak o Tobie pomyślałam.

Syn był szczepiony wg kalendarza szczepioną 6w1. Myślałam że wybierając płatną szczepionkę wybieram tą lepszą a do tego zaoszczędzę mu kłuć. Myliłam się. Nigdy nie interesowałam się szczepieniami, chyba jak większość rodziców nie czytałam ulotek, bo nastawiłam się że szczepienie to "coś dobrego". Syn miał krzyk mózgowy, wtedy nawet nie wiedziałam że coś takiego istnieje. Mówiąc do lekarki że syn płakał przez 13 godzin a ja razem z nim bo nie wiedziałam co mu jest odpowiedziała że jej wnuczka też płacze i wyrośnie z tego. Ponadto zniszczone jelita. Dopiero teraz po kilku latach wyszliśmy na prostą.

Gdy córka się urodziła również wybrałam szczepionki 6w1 + pneumokoki. Córka urodziła się z wrodzonym zapaleniem płuc i bałam się że będzie chorować więc wybrałam dodatkową szczepionkę. Córka dostała w szpitalu 10 punktów w skali apgar. Wydawało mi się na początku że rozwija się normalnie. Będąc na kilku bilansach Pani Doktor również nie miała zastrzeżeń. Po 3 szczepieniu córka zaczęła być trochę mniej ruchliwa, nie wkładała już nóżek do buzi. Główka leciała jej na prawą stronę prawie aż do 7 miesiąca. Dostaliśmy skierowanie na rehabilitację. Tam Pani fizjoterapeutka powiedziała że jest słaba i będzie wszystko robiła później niż inne dzieci ale ogólnie nie widzi problemu z napięciem. Córka zaczęła przewracać się sama na boki mając 9 miesięcy, usiadła sama mając 11 miesięcy, zaczęła chodzić sama mając 17 miesięcy.

W między czasie trafiłam na jakiś post o szczepionkach, przeczytałam go i postanowiłam że wgłębię się w temat. Poczytałam ulotki wszystkich szczepionek jakie dostały moje dzieci. Jest tam wymienione tyle powikłań poszczepiennych że głowa boli. Wiem po tabletkach, antybiotykach też mogą być skutki uboczne, ale tutaj nikt nas nie zmusza do ich brania. Większość rodziców zdaje sobie dopiero sprawę jak już coś poważnego się stanie, dopóki wszystko jest dobrze to jest po prostu dobrze.

Coraz więcej rodziców ma strach przed szczepieniem i gdyby nie nakładane kary na rodziców było by coraz więcej osób które nie szczepią swoich dzieci.

Jadąc w swoje rodzinne strony raz na jakiś czas spotykam się z koleżankami z podwórka i szkoły. Będąc na spacerze jedną z nich zdziwiłam się bo weszła na temat szczepień. Powiedziała że mąż jej zakazał iść na szczepienia bo mogą być powikłania, ona podziela jego zdanie ale zaszczepiła na te obowiązkowe które trzeba żeby nie mieć problemów i nie płacić kary. Druga koleżanka studiowała coś związanego z medycyną. Powiedziała mi że na studiach mówiono im aby nie szczepili swoich dzieci 6w1 bo to jest najgorszy syf. A nam lekarze wmawiają że są lepsze. Ale wiadomo o co chodzi, o kasę. Oczywiście te szczepionki NFZ to też jest wielki syf i powikłania poszczepienne są po tych zwykłych i po 6w1. Ja głupia oczywiście jeszcze zapłaciłam za ten syf który podano moim dzieciom.

Będąc na każdym sczepieniu piguła zawsze się pytała czy było coś po szczepieniu. Skoro są on niby tak bezpieczne to po co te pytania?

Idąc z córką na szczepienie MMR piguła mówi że po 3-4 dniach może wyjść wysypka odropodobna i jak pójdę do lekarza to mam mówić że córka była szczepiona żeby lekarka wiedziała od czego jest ta wysypka. Mówię do niej czy mam wtedy przyjść i zgłosić NOP. Ona na mnie wielkie oczy i mówi z krzykiem że nie. Ja mówię do niej że przeczytałam ulotkę i wiem co jest nopem a nopy się zgłasza. Każde pogorszenie stanu zdrowia do 28 dni po szczepieniu wg rozporządzenia jest nopem. Ona do mnie że widzę że się Pani dobrze przygotowała. Byliśmy ostatnimi do szczepienia więc pogawędka trwała prawie godzinę. Przyznała że prawie co 10 dziecko ma odrę poszczepienną. Na koniec powiedziałam że rezygnuję już z pneumokoków Prevenar 13, bo widzę że odkąd są obowiązkowe to wzrosły nopy o 100%. Powiedziała że to przecież po tej darmowej Synflorix a ja mam tą bezpieczniejszą płatną. Pomyślałam tylko Ty głupia babo.

Szczepienia to jest walka z wiatrakami. Niestety ciężko będzie wygrać z tym systemem. Wygrają Ci którzy są silni aby walczyć. Szczepienia nie wyeliminowały epidemii tak jak twierdzą to lekarze,wyeliminowały je higiena i poprawa warunków sanitarnych. Książka "Szczepienia - niebezpieczne, ukrywane fakty" - opisuje epidemie poszczepienne, kalectwo i choroby jakie szczepienia spowodowały. W książce wszystko jest opisane i udokumentowane datami.

A teraz wkleję Wam poniżej urywek z książki dla lekarzy gdzie jest mowa że szczepienia mogą powodować na przykład białaczkę.


Oglądaliście czasami jakieś debaty na temat szczepionek? Zastanawialiście się dlaczego zazwyczaj nie są zapraszane osoby poszkodowane przez szczepionki? Na TVP2 leciał kiedyś program o szczepieniach "Szeptem" prowadzony przez Annę Popek, mówiono tam za dużo i program został usunięty z anteny. Dlaczego? Każdy chyba wie. Niewygodnych rzeczy nie pozwala się mówić. A za szczepieniami idą grube pieniądze. Nie w Polsce ale za granicą osoby które interesowały się tematem sczepień i podobno miały jakieś dowody że szczepienia szkodzą nagle ginęły w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziwny zbieg okoliczności w który za bardzo nie wierzę.

Lekarzy nie interesują nopy, boją się je zgłaszać bo zaraz mają kontrole z sanepidu, a lekarzowi który głosi prawdę grozi bezrobocie.

Mój tata przeszedł operację na sercu. Kazano mu się szczepić na grypę, więc tak robił. Za każdym razem gdy tylko się zaszczepił po kilku dniach przychodziła grypa, którą przechodził gorzej niż zwykle. W końcu po kilku latach przestał się szczepić na grypę i przestał chorować na grypę.

W telewizji trąbią non stop o epidemii grypy, o nawracającej epidemii odry. Otóż jeżeli nie ma na stronie sanepidu komunikatu o epidemii to znaczy że jej nie ma. 10 osób chorych na odrę to żadna epidemia.

Lubię oglądać programy na TVN ale wkurzają mnie tam reklamy. Co druga reklama to syropek na kaszel i tabletka od bólu dupy. Nie dziwię się więc że w tej stacji nie powiedzą nic złego na temat szczepień skoro są opłacani przez firmy farmaceutyczne.

O szczepieniach mogłabym napisać jeszcze wiele, ale wolę Was odesłać do stron które warto przeczytać:
- debata w Lublinie z 28 marca 2018 - TUTAJ
- Jerzy Zięba o szczepieniach -  TUTAJ
- o szczepieniach i pomoce dla rodziców  - TUTAJ
- ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach "STOP NOP" - TUTAJ

Grozi nam epidemia autyzmu, alergii, raka, astmy i zaburzeń neurologicznych. Drodzy rodzice zacznijcie czytać ulotki.

I na koniec słowa jednej Pani:

Dla wszystkich, którzy się boją, że ta "epidemia" to jakieś zagrożenie, że trzeba brać nogi zapas i szybciutko szczepić siebie i dzieci - otóż w 2018 roku, w okresie 1.01.2018 - 31.03.2018, zanotowano całe 31 (słownie trzydzieści jeden) przypadków zachorowań, co daje zapadalność 0,08 na 100 tysięcy osób...
Dla porównania - w tym samym okresie było już 6268 zachorowań na szkarlatynę, czyli płonicę, co daje zapadalność 16,31 na 100 tysięcy osób...

Dlaczego zatem media nie straszą nas tą przerażająca szkarlatyną? Przecież to także "groźna choroba"... A no tak, nie ma na nią szczepionki!
ZANIM zaczniesz panikować, poczytaj statystyki zachorowań.
Media kłamią i manipulują, jak co roku... Gwarantuję Wam, że za rok na wiosnę będzie to samo, jak i było rok, dwa, pięć i osiem lat temu... Zamiast się bać, po prostu wyłącz telewizor i włącz myślenie 
I ostatnia ważna informacja - zaczyna się znów coroczny wysyp postów zawierających artykuły na temat rzekomej nadchodzącej epidemii odry. Jej nie ma i nie będzie, bo takie pojedyncze zachorowania to nie epidemia. 

Tutaj link do oficjalnych danych: http://wwwold.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/2018/index_mp.html 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

@templatesyard